jedziemy. kierunek Malezja.

gdzie jedziemy (na wszelki wypadek gdyby nie rzucił się w oko tytuł wpisu)

w niedzielę ruszamy na, jak dotychczas, największy trip w naszym życiu. celem jest Malezja, a dokładniej jej półwyspowa część.

chcemy odwiedzić stolicę – Kuala Lumpur, pooglądać kolonialną architekturę i piękne murale w George Town, zrobić sobie fotkę z orłem w Kuah (na Langkawi), pobyczyć się na plażach wysp Perhentian, zrobić sobie mały treking po dżungli w Parku Narodowym Taman Negara. mamy też mniej bezpośredni cel – poznać kuchnię Malezji, która należy do jednej z najlepszej na świecie, pewnie przez to, że na każdym kroku można znaleźć wpływy kuchni chińskiej, tajskiej i indyjskiej. zobaczymy z czym to się je w praktyce już niebawem. stoperan zapakowany.

tylko Malezja?

nie do końca. w ostatni weekend wyprawy chcemy skoczyć bliżej równika, dokładniej mówiąc – do Singapuru. mieszka tam od niedawna Grześ, nie mieliśmy się okazji spotkać dawno w Poznaniu, to też wykorzystamy fakt bycia w pobliżu i spikniemy się na kawę. lub piwo. pewnie both.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s